W piątkowe popołudnie wybrałem się z synem do klubu. Od blisko dwóch tygodni nie miałem zbytnio czasu by zajrzeć do szachistów. W rozmowie z Mariuszem Kucharskim o tym czy będę jutro na turnieju oznajmiłem, że raczej nie, bo w sobotę mam inne plany i musiałbym wyjść tak w połowie turnieju. Jednak udało mi się wszystko tak poustawiać by być przynajmniej na sześciu rundach.

Na salę gry w sobotę przybyłem tak około 9.30 i jak to zwykle bywa, odrobina czasu do rozpoczęcia turnieju jest znakomitą okazją do zagrania kilku partyjek. Zagrałem trzy i trzy przegrałem. No myślę sobie ładnie mnie dzisiaj tutaj złoją. No nic trzeba jakoś to przyjąć. Jeszcze tylko sprawdzam czy jestem na liście startowej. Jestem i mam numer 27 tak w połowie stawki. Po krótkiej chwili sędzia wywiesza pierwsze kojarzenie. Patrzę i nie dowierzam. Gram na pierwszym stole i to z najsilniejszym zawodnikiem turnieju mistrzem międzynarodowym  Nikołajem Alawdinem o rankingu 2450. Nic tak nie cuci jak upadek z wysokiego konia. Do tego gram czarnymi. Poszła partia rosyjska i gdyby nie to że dałem sobie złapać w końcówce gońca, którego ostatecznie musiałem oddać za piona, a "najzabawniejsze" w tej całej sytuacji było to, że miałem go właśnie przemieścić na inne pole, by nie dopuścić do jego blokady przez piony przeciwnika, a i tak wykonałem inny ruch. Jak to mówią "Myślał indyk o niedzieli...".  Kto wie, może gdyby nie ta strata udało by mi się powalczyć o remis. Przegrałem, ale uważam że w tym pojedynku nie sprzedałem zbyt tanio swojej skóry. Jak się później dowiedziałem Alawdin był zaskoczony mają grą i ocenił mnie jako dobrze grającego zawodnika. Nikołaj Alawdin wygrał cały turniej zdobywając 8,5 pkt. z 9 możliwych.

W drugiej rundzie zagrałem z zawodnikiem z niemieckiego klubu "Forster Schachclub 95" Achimem Rossbergiem. W tej partii zagraliśmy obronę Grunfelda. W końcówce na szachownicy mojemu przeciwnikowi został goniec, a mi skoczek i każdemu z nas po 4 piony. Na szczęście udało mi się ustawić tak swoje piony, że goniec przeciwnika został zamknięty na jego połowie i nie mógł nic praktycznie zrobić, by przerwać ataki mojego skoczka, na jego słabe pionki. Po zabraniu jednego pionka i uruchomieniu marszruty mojego wolnego piona, przeciwnik złożył broń. Mój pierwszy punkt w tym turnieju został zdobyty. Achim Rossberger zdobył 5,5 pkt. i zajął 1 miejsce w kategorii zawodników powyżej 60 lat.

W trzeciej rundzie zagrałem z młodym zawodnikiem z klubu "KSGU Tęcza Krosno Odrzańskie" Dominikiem Więckiem (IV kategoria szachowa). W grze środkowej udało mi się wytworzyć u przeciwnika małą słabość w postaci zdublowanych pionów. Szybko wymieniłem jak największą ilość figur. Na szachownicy stanęła końcówka o równym materiale (po każdej stronie 5 pionków + Wieża i Goniec (gońce róźnopolowe)). Po dość długo stawianym oporze przez Dominika udało mi się przeobrazić słabość, w przewagę jednego, a potem dwóch pionów. Grałem tutaj bardzo aktywnie wieżą, którą mój przeciwnik za wszelką cenę chciał wymienić, licząc na remisową końcówkę z różno polowymi gońcami. Dominiki Więcek ugrał 4,0 pkt. i w swojej grupie wiekowej zajął miejsce 12.

W rundzie czwartej zagrałem z Julią Kudlak, która jest jedną z silniejszych juniorek naszego województwa (I kategoria szachowa). Julia dobrze rozegrała debiut jednak jej zbytnie pionkożerstwo pozwoliło mi na ustawienie figur na dość aktywnych pozycjach. Patrząc z boku to sytuacja mojego króla była trudna. Co prawda jego pozycja była dostatecznie broniona,

Przełomowa pozycja mojego pojedynku z Julią Kudlak

lecz przyciągnięcie większej liczby atakujących figur, w jego stronę mogło pogorszyć jego sytuację i to znacząco. Julia czuła, że musi przystąpić do przemieszczania figur i zaczęła ściągać w stronę mojego króla swojego skoczka. W jej pozycji była też znaczące słabość. A mianowicie pozostawiła ona na pozycj wyjściowej gońca na c8, który blokował dodatkowo jedynego obrońcę ósmej linii, jakim była wieża na a8. W moje pozycji kryła się pewna pułapka związana z poświęceniem mojego białopolowego gońca, w zamian za otwarcie kolumny "e".  Zarzuciłem haczyk z przynętą i zbiłem moim gońcem piona na c6. Goniec na c6 atakował wieżę na a8 i jednocześnie zamykał drogę dla jej skoczka z e5, którego Julia chciała zapewne ustawić na polu f3. Skoczek na f3 plus hetman na g3 i wieża na h4 (mój król był na polu h1 i przed nim stał mój pion na h2, który był broniony przez hetmana na e2 i gońca na g1) oznaczał dla mnie spore kłopoty. Jednak Julia postanowiła skusić się na tą przynętę i zbiła skoczkiem z e5 mojego gońca na c6. Pewnie liczyła na to, że wchodząc hetmanem z szachem na e8, będę chciał zbić jej skoczka na c6 by odrobić stratę gońca. Niestety ja miałem zupełnie inny plan. Kiedy mój hetman wszedł na e8 z szachem, okazało się, że czarny król wyruszył w tej partii w swoją ostatnią podróż. Następnie do walki weszła moją wieża z szachem na f7 i czarny król z g7 przeszedł na h6. Potem dałem szacha stawiając gońca na e3 i czarny król przeszedł na pole h6. Kolejnego szacha dałem wieżą ustawioną na h7 i czarny król przeszedł na pole g5. W tym momencie nastąpiła u mnie długa chwila zastanowienia nad wyborem kolejnego posunięcia. Wybrałem ruch wieżą z a1 na g1 by związać czarnego hetmana. Julia oddała hetmana za wieżę i wzięła jeszcze w tej partii moją wieżę z h7 swoją wieżą z h4, to była moja ostatnia figura, którą straciłem w tym pojedynku. Mata dałem Juli hetmanem i czarnopolowym gońcem uprzednio przegoniwszy czarnego króla na pole b1. Po skończonej partii jak nigdy dotąd Julia chciała ze mną porozmawiać, o tym co się wydarzyło na szachownicy. Jak sama przyznała nie chciała bić tego gońca, jednak presja czasu (Jula grała w lekkim niedoczasie) i to, że nie widziała, iż moje figury wchodzą tak dynamicznie do gry doprowadziło ją do tej złej decyzji, a w rezultacie do przegranej. Ta wygrana nad Julią, rzekłbym dodała mi skrzydeł. Ostatecznie Jula Kudlak wśród dziewcząt z dorobkiem 5,0 pkt. zajęła 3 miejsce.

W piątej rundzie przyszło mi się zmierzyć z Erykiem Ostojiczem, który jest bardzo silnym młodym zawodnikiem (II kategoria szachowa). W naszym pojedynku już na samym początku popełniłem błąd, który mógł dać Erykowi przewagę w postaci pionka. Jednak Eryk nie zauważył go w porę. Po licznych i dość szybkich wymianach udało mi się doprowadzić do końcówki z udziałem pionków i wież. Poprzez aktywną grę wieżą i królem stopniowo zacząłem zdobywać przewagę i w rezultacie udało mi się przełamać obronę Eryka i zainkasowałem czwarty punkt z rzędu. Eryk Ostojicz ugrał 5,5 pkt. i w grupie wiekowej do lat 14 zajął 3 miejsce.

W rundzie szóstej zostałem skojarzony z Grzegorzem Czachorem I++ (trzecie miejsce startowe). No i po raz pierwszy w historii moich potyczek dzięki mojej grze zagrałem na piątej szachownicy. Z Grzegorzem raczej nie miałem wielkich szans, chociaż to, co udało mi się postawić w debiucie wyglądało dość solidnie. Jednak mój zbytni optymizm i zrobienie długiej roszady jak się później okazało doprowadziło mnie do przegranej. Grzegorz Czachor ugrał 6,5 pkt. i zajął 5 miejsce w turnieju.

W rundzie siódmej przyszło mi się zmierzyć z młodym zawodnikiem  Mateuszem Różańskim z "Wielkopolski Klubu Szachowy", który jest aktualnym Mistrzem Polski Juniorów do lat 8 w szachach klasycznych. Mój pojedynek skończył się tak około 20 posunięcia. Mateusz Różański ugrał 6,5 pkt. i w grupie zawodników do lat 12 był pierwszy, a w ogólnej klasyfikacji zajął 7 miejsce.

Dla mnie był to chyba jeden z najbardziej wartościowy turniejów, jaki rozegrałem w swojej 12 letniej karierze szachowej. Jeszcze nigdy nie zagrałem w jednym turnieju z Mistrzem Międzynarodowym oraz z Mistrzem Polski.

Niestety po rundzie siódmej musiałem opuścić salę gry i udać się na lubski OSiR gdzie mój siedmioletni syn będąc piłkarzem "Budowlanych" obchodził 70-lecie klubu. Oraz gdzie wraz z grupą teatralną "Teatr Fantazja" z LDK'u w ramach obchodów "Dni Lubska" zagrał księcia w przedstawienie pt. "Kopciuszek".

 

Z Szachowymi Pozdrowieniami

Artur Urbaniak

W sobotę 6 kwietnia w Sulechowie zostały rozegrane dwie ostatnie rundy tegorocznych Drużynowych Mistrzostw Województwa Lubuskiego juniorów w szachach klasycznych.

Pierwsze miejsce zajęła drużyna z KSz Stilon Gorzów Wlkp. (11 pkt.). Na drugim miejscu uplasowała się drużyna z ŻKSz Żary (11 pkt.). Miejsce trzecie przypadło dla naszych juniorów z LKsz "Caissa" Lubsko (9 pkt.).

Drużyna LKSz "Caisso" Lubsko zagrała na tych mistrzostwach w składzie:

1. Eryk Ostojicz (+3,=0,-3)

2. Aleksander Kiełek (+2,=1,-3)

3. Wiktor Milczanowski (+3,=0,-3)

4. Jakub Mierzwiak (+0,=0,-4), Szymon Gajda (+1,=0,-1)

5. Adrianna Urbaniak (+2,=2,-0), Agata Wojciechowska (+2,=0,-0)

6. Julia Gruszecka (+3,=0,-2)

Dla wszystkich naszych juniorów należą się serdeczne podziękowania i ogromne gratulacje za waleczną postawę, która zaowocowała zdobyciem brązowego medalu Drużynowych Mistrzostw Województwa Lubuskiego.

Wyniki końcowe Drużynowych Mistrzostw woj. Lubuskiego Juniorów - Sulechów 2019 Drukuj
M-ce Nr Nazwa drużyny Ranking Duże punkty Pkt. vs+ Sz.1 Sz.2
1 6 KSz STILON Gorzów Wlkp. 1218 11.0 27.5 3;4;5;2; 3.0 4.0
2 7 ŻKSz Żary 1381 11.0 26.0 2;3;4;1; 5.5 6.0
3 3 Caissa Lubsko 1471 9.0 21.5 1;2;4;5; 3.0 2.5
4 4 KSGU "Tęcza" Krosno Odrz. 1211 6.0 19.5 1;2; 3.5 3.5
5 5 Akademia Szachowa Zielona Góra 1465 6.0 19.5 2; 0.5 4.0
6 1 STMGK Strzelce Krajeńskie 1245 5.0 20.0 2; 3.5 1.0
7 2 Gubiński Klub Szachowy 1274 1.0 12.0   2.0 0.0

W niedzielę 31 marca wybrałem się z moim synem Pawłem na "VI Festiwal Szachowy Homanit" w Krośnie Odrzańskim . Dla niego był to pierwszy duży turniej grany poza Lubskiem. W grupie "C" dla zawodników do lat 10, w której startował mój syn grało 42 zawodników w tym 14 zawodniczek. Po siedmiu "długich" rundach Paweł zdobył bardzo, ale to bardzo zasłużenie 3 punkty (+2,-3,=2) i zajął 30 miejsce. Atrakcją zawodów była symultana młodzików z arcymistrzem Jurijem Zezulkinem. Muszę powiedzieć, że mój syn miał ogromne szczęście, pierwszy wyjazd i już pojedynek z arcymistrzem. To ja grając w szachy grubo ponad 10 lat, nie zagrałem jeszcze nigdy z arcymistrzem nawet w symultanie.

Mi natomiast przyszło zmagać się z zawodnikami z bardzo silnej grupy "A". Ale w moim przypadku trudno mówić o jakiejkolwiek solidnej grze, kiedy mój umysł był raczej zajęty doglądaniem poczynań (nie tylko szachowych) mojej prawie siedmioletniej latorośli. Zdobyłem 2,5 pkt. na dystansie 9 rund i zająłem w pełni zasłużone 33 miejsce.

Zawody zorganizowane przez działaczy z "KSGU Tęcza", po raz kolejny zostały przeprowadzone bardzo solidnie. Za co ja jako szachista i rodzić chcę serdecznie im podziękować.

Wyniki grupa "A" - Otwarta

Wyniki grupa "B" - Juniorzy

Wyniki grupa "C" - Młodziki

 

 

Komunikat

Klasyfikacyjny Turniej Szachowy

PUCHAR ZIMY 2019”

 

 

I CEL:

  • Popularyzacja i wzrost zainteresowania szachami

  • integracja środowiska szachowego

  • odkrywanie talentów wśród dzieci i młodzieży

  • możliwość zdobycia kategorii

  • rywalizacja sportowa

  • pokazanie młodzieży innych form spędzania wolnego czasu

 

II Organizatorzy:

  • Lubski Klub Szachowy "Caissa"

  • Lubski Dom Kultury



III Miejsce:

  • Lubski Dom Kultury, pl. Jana Pawła II 1 w Lubsku (sala nr 31)

 

IV Terminarz rozgrywek:

  • 15.01 godz. 16.10 Zapisy

  • 15.01 godz. 16.15 Odprawa techniczna, Rundy I i II

  • 18.01 godz. 16.00 Rundy III, IV

  • 22.01 godz. 16.00 Rundy V i VI

  • 25.01 godz. 16.00 Runda VII i zakończenie turnieju

 

V Zapisy:

  • W dniu zawodów do godz. 16.10

  • mail: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

 

VI System rozgrywek: szwajcarski na dystansie 7 rund

 

VII Tempo i Przepisy gry:

  • Tempo gry: 30 minut na partię + 30 sekund na każde posunięcie od początku partii

  • W turnieju obowiązują przepisy gry klasycznej zawarte w kodeksie szachowym

  • W turnieju istnieje możliwość zdobycia kategorii szachowej (do II włącznie)

 

VIII Warunki uczestnictwa:

  • wpisowe: 5 zł\

100% wpisowego przeznaczone na opłatę klasyfikacyjno-rankingową

 

IX Sędzia Główny Zawodów: Grzegorz Kołodziejski, sędzia klasy II

 

X Sprawy różne:

  • Uczestnicy indywidualnie ubezpieczają się od następstw nieszczęśliwych wypadków oraz odpowiadają za wyrządzone przez siebie szkody

  • Osoby nieletnie w czasie zawodów muszą być pod opieką rodziców/opiekunów

  • Każdy zawodnik biorący udział w turnieju wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych, niezbędnych do sklasyfikowania turnieju oraz na wykorzystanie wizerunku (w formie zdjęć z turnieju) w celach promocyjnych.

  • Ostateczna interpretacja regulaminu należy do organizatora oraz sędziego zawodów

Z Szachowym pozdrowieniem, Organizatorzy

W piątek 9 listopada w Lubskim Domu Kultury wystartowało już po raz 10-ąty Grand Prix Szkół.

Na start turnieju stawiło się łącznie 68 zawodników w tym 9 zawodniczek. Tradycyjnie turniej zgromadził zawodników i zawodniczki z Lubska, Jasienia, Górzyna i Mierkowa i został rozegrany na dystansie 7 rund z czasem P'15.

W grupie szkół podstawowych w kategorii juniorów zwyciężył Eryk Ostojicz, który zdobył 6,0 pkt.. Na drugim miejscu uplasował się Wiktor Milczanowski, który również ugrał 6,0 pkt.. Trzecie miejsce z 5,5 pkt. przypadło dla Wiktora Fila. Wśród dziewcząt na pierwszym miejscu znalazła się Julia Gruszecka z 5,5 pkt.. Miejsce drugi z 5,0 pkt. przypadło dla Wiktorii Góralczyk. A na miejscu trzecim z 5,0 pkt. znalazła się Nikola Majkut.

W grupie szkół gimnazjalnych i średnich w kategorii juniorów zwyciężył Tomasz Lambrech, który zdobył 7,0 pkt.. Na miejscu drugim znalazł się Jakub Kołodziejski z 5,0 pkt.. A miejsce trzecie z 5,0 pkt. zajął Jakub Sowiński. W kategorii dziewcząt pierwsze miejsce zajęła Adrianna Urbaniak, która wywalczyła 4,0 pkt.. Faktem godnym podkreślenia jest to, że Adrianna w tej rundzie była jedyną przedstawicielką "płci pięknej", która odważyła się walczyć z silnym "męskim" gronem młodych szachistów.

Z Szachowymi Pozdrowieniami

Artur Urbaniak