Na drodze polaków po złoto stanął chiński mur.

W starciu z chińczykami nasi arcymistrzowie byli bezradni, przegraliśmy 3:1. Nadzieja na olimpijskie złoto zaczyna przykrywać się lekko srebrno-brązowawą patyną. Dziś pojedynek o medalowe miejsce z silną drużyną z Indii.

Bez względu na końcowy wynik swoją postawą i piękną grą na olimpiadzie w Batumi nasi arcymistrzowie nawiązali do wspaniałych tradycji w historii polskich szachów z okresu lat 30-tych XX wieku gdzie Polacy zdobyli w 1930 roku w Hamburgu złoty medal, a ponadto wywalczyli trzy srebrne (Praga 1931, Monachium 1936, Buenos Aires 1939) i trzy brązowe (Haga 1928, Warszawa 1935, Sztokholm 1937).

Dla przypomnienia Polacy startujący z 11 miejsca pokonali dużo silniejsze drużyny takie jak drużyne USA(nr startowy 1), Rosji (nr startowy 2), Ukrainy (nr startowy 6), Francji (nr startowy 7) oraz zremisowali z drużynami również o wiele silniejszymi z Armenii (nr startowy 8) i z Azerbejdżanu (nr startowy 4). Jako kibic szachowy za taką masę pięknych wrażeń i emocji jaką dostarczyli nam nasi arcymistrzowie w osobach Jan-Krzysztof Duda, Radosław Wojtaszek, Jacek Tomczak, Kamil Dragun i Kacper Piorun mogę tylko skromnie i szczerze podziękować więc DZIĘKUJĘ !!!

Strona Olimpiady